Jak przetransformować swój Cień w 8 prostych krokach

| 16.01.2018
2858

Jak przetransformować swój Cień w 8 prostych krokach
O tym, czym jest Cień i gdzie go znaleźć, pisałam tu: Gdzie jest mój Cień i dlaczego TAK BARDZO wpływa na moje życie.

Tutaj dowiesz się jak, przełamując żałosne i proste jak budowa cepa schematy trójwymiaru, możesz naprawdę uzdrowić Siebie – poprzez przyjmowanie odrzuconych i wzgardzonych aspektów Twego JA do swego Serca.

Prosty przepis na Twój osobisty Cień w 8 krokach:

 

1. Wejdź w emocję i pozwól sobie ją poczuć.

Naprawdę! Będzie dobrze! Nie bój się – albo bój się i właź w ten muł – nic Ci tam nie grozi, przysięgam!
Jesteś tam tylko Ty, choć wydaje Ci się, że czyha na Ciebie zgraja demonów, smoków i wampirów.
Nie czyha.
WIEM CO MÓWIĘ.
Sprawdziłam wielokrotnie.
Poza tym mogę Ci zagwarantować coś jeszcze – w większości wypadków ten tygrys, któremu musisz spojrzeć w przekrwione gały, okazuje się być małą przerażoną myszeńką, ale o tym za chwilę.

 

2. Zostaw „winnych” w spokoju!

Skup się wyłącznie na sobie to sprawa między Tobą, a Tobą.
Reszta służy Ci tylko na Twej drodze do uzdrowienia, wyświetlając TWÓJ film, pamiętasz?

 

3. Zapytaj się siebie, o co tu naprawdę chodzi?

Dlaczego czujesz się rozwścieczony, zdruzgotany, upokorzony, zbrukany, poniżony, wyszydzony, odrzucony….?
Żeby tego dociec, nieodzowna będzie jakaś technika medytacyjna.
Świetnie do tego celu nadaje się Drenaż Muzgó, albo Pieśń Serca – te techniki medytacji bardzo szybko prowadzą do sedna sprawy i nie trzeba być ani doświadczonym, ani “duchowym”, ani namaszczonym, by z nich z powodzeniem skorzystać. Spróbuj, tu znajdziesz ich opis: Jak medytować? – 7 Najlepszych metod medytacji. Każdy znajdzie coś dla siebie.

 

4. Zatrzymaj się.

Taaaak… i to jest właśnie kluczowy moment.
Bo gdy podrążysz wystarczająco głęboko, dostaniesz odpowiedź i nie będzie ona przyjemna.
Zostań z nią.
I choć wydaje Ci się, że podtapiasz się w szambie, to ja Ci mówię, że to tylko wrażenie. Że już dokonałeś wielkiego, a meta kilka kroków przed Tobą!!!! Nie ustawaj! Nie rezygnuj TERAZ!!!
Bo właśnie teraz COŚ Ci się przypomniało. I boli. Czasem bardzo, bardzo, bardzo. Czasem straszliwie.
Przypomniało Ci się, jak ktoś Cię skrzywdził, a Ty czułeś się z tego powodu zraniony albo winny i zły. Albo po prostu bardzo słaby i bezbronny i straszliwie samotny, samiuteńki na tym świecie. Może Ci się też przypomnieć, że to Ty skrzywdziłaś kogoś bardzo, a wyrzuty sumienia i poczucie winy palą do żywego.

 

5. Pozwól sobie przeżyć ten ból i wstyd jeszcze raz. Tym razem świadomie. Bez osądzania.

Stań obok siebie i obserwuj tą nawałnicę.
PŁACZ. Krzycz. Szlochaj, rozpaczaj, roztkliwiaj się nad sobą.
I bądź świadoma-y tych emocji. Nie uciekaj – obserwuj.
ODDYCHAJ.
Pozwól sobie na wszystkie reakcje emocjonalne, WIEDZĄC, że w nich nie utoniesz (obiecuję!!!). Wiedząc, że to chwilowy etap leczenia, że zaraz (naprawdę zaraz – czas w liczony w godzinach a nie dniach czy miesiącach) będzie PO WSZYSTKIM.
To jest moment kluczowy – wszystkie represjonowane emocje, osądy, cała ta zablokowana energia, na trzymanie której w ryzach szło tyle pary, że czasami ledwo miałeś siłę żyć, wszystko to teraz MUSI ZNALEŹĆ SWOJE UJŚCIE.
Będzie Ci się może wydawało w trakcie, że nie jesteś w stanie znieść już więcej i że trwa to wieki i nigdy się nie skończy. Z własnego doświadczenia wiem, że absolutnie jesteś w stanie to znieść i zniesiesz, a po wszystkim możesz nawet nie pamiętać mocy ładunku swych emocji.
Poza tym trwa to zawsze krócej, niż się wydaje w danym momencie (często miałam tak, że w swoim odczuciu utykałam w jakiejś traumie na godzinę lub dłużej, tymczasem okazywało się, że minęło 15 minut, a ja już dochodzę do siebie).
Ładunek emocji i siła uwalnianej z zablokowania energii jest tak potężna, że wydaje się, że trwa to wieczność całą. Nie trwa 🙂

 

6. Wyobraź sobie swój Ból

jak wygląda kłębek tych strasznych emocji, które teraz przeżywasz? Nadaj mu namacalny wygląd – plamy, potworka, przedmiotu, zwierzęcia, dziecka… Zadaj sobie pytanie jak to wygląda, a potem pozwól, by przypłynęła odpowiedź-wizja.
U mnie różnie to bywało, ale zawsze było to coś wyjątkowo brzydkiego i odstręczającego (np. ostatnio – obrośnięta wielkimi kolcami głębinowa ryba oceaniczna, strasznie agresywna, z paszczą jak z horroru)

 

7. POZWÓL Bólowi działać

– ta maszkara będzie Cię straszyć, może Cię atakować, może chcieć Cię zjeść.
Pozwól na wszystko – przecież wiesz, że nawet, gdy w Twojej wyobraźni rozszarpie Cię na strzępy i połknie, Ty nadal będziesz istnieć, prawda?
Jesteś bezpieczny – zawsze o tym pamiętaj.

 

8. Wysyłaj Bólowi MIŁOŚĆ

– wyobraź sobie lub poczuj jak z Twego Serca płynie do potwora światło miłości i akceptacji. Zgody na jego istnienie. Wdzięczności za jego służbę Tobie.
Możesz zaprosić go w swe ramiona – tak, tego potwora!!! – i wyobrazić sobie, że tulisz go do Serca, nucąc „witaj w domu kochanie”.
OBSERWUJ, bo zaczną wydarzać się cuda. Uhonorowany, ukochany, utulony bezpieczeństwem i miłością Cień/ból zacznie się transformować. Być może zobaczysz Trzecim Okiem jak zmienia postać, a jeśli nie widzisz jeszcze takich rzeczy, na pewno inaczej odczujesz zmianę (w ciele).
I….
To już!
To wszystko!
Voila!
Baza wirusów została zaktualizowana – jest o jeden mniej.
Podziękuj sobie, dokonałeś wspaniałej rzeczy. Przewspaniałej! Przyjąłeś do swej świadomości jeszcze jeden aspekt Ciebie. Nie będzie Cię już nękał i manipulował Twoimi reakcjami z drugiego planu. Więcej radości i spokoju w życiu jest tego warte, prawda?
Mogę się jeszcze podzielić tym, że mnie na ogół wystarcza jedna taka sesja na załatwienie jednego tematu. Było kilka (jeden-dwa, może trzy) takich Cieni, które musiałam uzdrowić na raty – podczas więcej niż jednej wyżej opisanej sesji.
A zatem, jeśli po wszystkim będziesz nadal czuł jakiś dyskomfort (emocjonalny lub fizyczny) – odpocznij, nagródź się i doceń. Zjedz odżywcze jedzenie, wypij dużo wody, wyśpij się i wróć do tematu. Nawet jeśli ukłucia będą maciupeńkie, nie odpuszczaj – skoro wykonałeś już tak wielką pracę, miej to z głowy raz na zawsze 🙂
Wszystkiego najwspanialszego, harmonii i radości w głowie, sercu i ciele!
Aho <3

Podoba Ci się ten blog? Prosimy - wesprzyj jego rozwój. Wpłacając nawet drobną kwotę na konto Fundacji My, wspierasz Jasną Polskę, której oddajemy całe nasze serce i czas. Dziękujemy, Aga i Adrian

 

 

Źródło ilustracji w tekście: Unsplash

Liczba odwiedzin: 2858
RA - Jasna Polska

Autor: RA - Jasna Polska

Ra, czyli jeden z 7 miliardów ludzi na Ziemi. Ma Serce, Duszę, Ciało i... ego :) Więcej o mnie znajdziesz w zakładce Zespół.

Wszystko co lubisz prosto na Twój e-mail

Disclaimer:
Ten blog pisany jest z potrzeby Duszy i Serca. Jest po to, by pokazać Ci, że nie jesteś Sam/a w swoich Poszukiwaniach. Jest nas więcej :) - nawet jeśli nasze drogi się różnią. Dlatego wybierz stąd dla Siebie tylko to, co z Tobą rezonuje - co Cię wzmacnia, inspiruje i wspiera. Po to właśnie piszemy. AHO <3

Dodaj komentarz

Partnerzy