Dlaczego czuję smutek? Często mi smutno… 5 Przyczyn smutku i jak sobie z tym radzić

| 10.03.2018

Ile razy pytasz siebie – dlaczego znowu jest mi smutno? Dlaczego znowu mam doła, dlaczego nic mi się nie chce. Dlaczego na nic nie mam siły?
Taki smutek “bez powodu”, długotrwałe i uporczywe przygnębienie ma 5 głównych przyczyn.
Bycie ich świadomym to już połowa sukcesu – jeśli wiesz dlaczego chorujesz, wiesz też jak to wyleczyć.

 

Dlaczego czuję smutek? Często, bardzo mi smutno… Przyczyny smutku i jak sobie z tym radzić

Widok wspaniały, tylko czy aby na pewno jest ciepło? (mal. Edward Gordon)

 

Smutek i chroniczne zmęczenie, czyli zwyczajny dzień

Swą walkę zaczynasz rano. Ledwo dźwigasz się z łóżka po nocy, w czasie której ktoś jakby okładał Cię pięściami. To przeładowany napięciem i informacjami mózg nie zaznał odpoczynku.
Ciągniesz się za włosy, by wyjść z domu, nałożyć zbroję i jakoś przetrwać kolejny dzień.
Energia jest mroczna i ciężka, a Ty toczysz każdego dnia walkę, która zżera większość Twoich sił życiowych.
Zamiast żyć i świadomie doświadczać, ze wszystkich sił „neutralizujesz” smutek. Większość swej energii inwestujesz w to, by nie czuć.

 

Dlaczego czuję smutek? Często, bardzo mi smutno… Przyczyny smutku i jak sobie z tym radzićMartwy w środku, ale OK (rys. Remy Young)

 

 

Dlaczego? Przecież pozornie wszystko jest OK.
Mąż, dzieci, praca, znajomi, zakupy… – Powinnaś być zadowolona, prawda?
Żona, awans, lepszy samochód, oddany projekt – na liście wszystko odhaczone, powinieneś czuć się dobrze, czy tak?
Coraz szersze kręgi zatacza choroba duszy ludzi Zachodu.
„Symptomy są prawie zawsze takie same: spadek motywacji, chroniczne zniechęcenie, utrata punktów odniesienia i poczucia sensu życia, trudność w osiąganiu szczęścia mimo dostatku dóbr materialnych, rozczarowanie, znużenie…”
Mimo, że nie popadasz w depresję, wciąż zmagasz się z tym czarnym kocem, który Cię przygniata i nie pozwala oddychać. Czujesz napięcie, chroniczny ucisk w klatce piersiowej/ żołądku (lub całym ciele), poczucie pustki, czarny cichy smutek.
Ta fala zalewa Cię raz po raz, a Ty mimo, że teoretycznie masz wszystko, co potrzebne do szczęścia, prawie nigdy go nie zaznajesz.

 

Dlaczego czuję smutek? Często, bardzo mi smutno… Przyczyny smutku i jak sobie z tym radzić

Wydrenowana przez matrix istota ludzka (fot. Victoria Palacios)

 

5 Przyczyn smutku i cichej rozpaczy

 

#1 Zakłamywanie rzeczywistości i ucieczka od smutku

Czujesz się udręczona przez codzienność, a cicha rozpacz zżera Cię od środka. Choć toczysz z nią walkę każdego dnia – zagłuszasz jedzeniem, pracą, rozrywką, wydawaniem pieniędzy… To wszystko przynosi tylko chwilową ulgę. A potem znowu jest tak samo.

 

To dlatego, że smutku nie da się ominąć i jechać dalej.

Mówię o takim uporczywym, długim, złym smutku, a nie smuteczku, czy przykrości.
Mówię o tym cholernym, wilgotnym, duszącym czarnym kocu, który Cię dopada. Jak zresztą coraz więcej ludzi wokół Ciebie.
Żyjemy w niełatwych czasach – zmiany energii, duchowych wyborów, rozdziału na gęstniejący trójwymiar i coraz bardziej świetlistą drugą opcję. Fizyczny podział na 2 Ziemie robi nam dosłownie wodę z mózgu.

 

Dlaczego czuję smutek? Często, bardzo mi smutno… Przyczyny smutku i jak sobie z tym radzić

Nieprzetrawiony, nieuświadomiony smutek zjada najszybciej (autor rzeźby Bruno Catalano)

 

Mówię o smutku – potężnej emocji, na którą nie zadziała „serial i kąpiel przy świecach”. Mówię o wewnętrznym bólu, ucisku, czerni. To jeszcze nie depresja czy nerwica, ale już spory dół.
To coś, ten smutek, najszybciej urośnie w tle, gdy Ty robisz wszystko, by go nie czuć.
Włączasz ten film, kupujesz wino, jesz za dużo, robisz pracę po godzinach… próbujesz o tym nie myśleć. A on cicho rozrasta się jak rak.
Słyszysz jak pasie się na Twoim strachu przed nim i nieświadomości?

 

Wejdź w niego – SMUTEK PRÓBUJE CI COŚ POWIEDZIEĆ – i czuj.
(Jak przetransformować swój Cień w 8 prostych krokach).
I czytaj dalej.

 

 

#2 Bycie treserem samego siebie

Szybko stało się wielkim wodzem naszego życia. Narzuca nam swoje prawo, rządzi jak potężny tyran i poddaje nas miażdżącej władzy wskazówek.”
Wszystko musi być NA JUŻ, doskonałe, plastikowe, śliczne i wyprasowane. Na żywo wyglądać jak na insta lub na fejsie.
Nie jest???
Och, coś z Tobą nie tak! Jak to? Nie jesteś doskonałą matką, żoną, kochanką, córką, pracownikiem, szefem, konsultantem, sportowcem, kucharzem, stylistą, fotografem i dizajnerem w jednym??? Ależ dlaczego?
Coś zabiera Ci czas? Potrzebujesz go więcej, by się czegoś nauczyć, do czegoś przyzwyczaić?
Jesteś słaby! Beznadziejna!
Innych doba trwa 70 godzin i w godzinę potrafią zrobić to, co Tobie zajmuje cały dzień. (…)

 

Dlaczego czuję smutek? Często, bardzo mi smutno… Przyczyny smutku i jak sobie z tym radzić

“Po pracy” (rys. Kamila Szcześniak/Nieładnie)

 

Można tak bez końca.
Kiedy przestaniesz wierzyć, że perfekcyjna pani domu i strażnik teksasu to są medialne fikcje?
Tak jak 95% zdjęć w social mediach i tv.

 

To co robią z ludzką psychiką współczesne media, nie mieści się w głowie i dlatego ta głowa wysiada. Stąd depresje, poczucie bycia gorszym, nikim…

 

 

Broń masowego rażenia. Lajki tylko na chwilę zagłuszają smutek. Potem potrzebujesz ich WIĘCEJ…

 

Trzeba tu zrobić dwie rzeczy – sorry – które mogą być dla Ciebie trudne…

Trzeba się WYLOGOWAĆ.
&
Trzeba się wreszcie zająć sobą.

W sensie zaopiekowania się sobą. ODPUSZCZENIA SOBIE. Okazania sobie czułości, cierpliwości, wyrozumiałości.

 

Jeśli tak trudno zrezygnować Ci z nawyku autotresury – potraktuj siebie jak psa.

Psy reagują na nagrody. Za każdy najmniejszy progres dostają smakołyk i głaska.
W ten sposób zachowują motywację do nauki i zabawy.
Jeśli na nie wrzeszczeć, bić, zastraszać – zapewniam Cię, że nic nie zdziałasz. Pies będzie się kulił, trząsł, uciekał lub gryzł.

 

Dlaczego czuję smutek? Często, bardzo mi smutno… Przyczyny smutku i jak sobie z tym radzić

Pan Smutasek potrzebuje natychmiast głaska i psie ciasteczko! (fot. Matthew Henry)

 

Mimo, że inni wyglądają coraz bardziej „perfekcyjnie” i plastikowo, zapewniam Cię, że tacy nie są. Wywal te wszystkie poradniki z wyretuszowanymi paniami i panami “sukcesu” (gdzie sukces w naszych czasach oznacza bycie znanym i oblepionym markowymi przedmiotami).
Zmiany w energii i transformacja Ziemi sprawiają, że mamy wrażenie, że  opadamy z sił, a czasu jest coraz mniej – energetycznie  odczuwamy go inaczej niż kiedyś.. Tresowanie siebie tego akurat nie zmieni. Pogorszy Ci jedynie samopoczucie i samoocenę.

 

Poza tym – i to rzecz trzecia – trzeba uznać swą niedoskonałość.

Tak – robię błędy.
Tak – nie rozumiem.
Tak – nie mam siły, nie poradziłam sobie z tym.
Nie – NIE CHCE MI SIĘ. To nie moje ambicje. W zasadzie to wolę teraz odpocząć, zamiast ciągle pracować.
Tak, moje życie wygląda zwyczajnie, szaro, bez filtrów i sponsorowanych produktów – i mam do tego prawo. Co więcej! Mam prawo uważać, że właśnie takie jest OK.

 

Dlaczego czuję smutek? Często, bardzo mi smutno… Przyczyny smutku i jak sobie z tym radzić

O rety, wszyscy są tacy wydajni… – Tym więcej powodów dla ciebie, by być LENIWYM

(Mała Mi jak zawsze pełna złotych rad)

 

Co do wylogowania:
„Badania (…) dowodzą, że im więcej czasu spędzamy na Facebooku, tym gorsze jest nasze samopoczucie. Do tej pory nie było jasne: czy jest tak, że ludzie bardziej samotni, bardziej depresyjni chętniej korzystają z mediów społecznościowych? Czy może tak, że media społecznościowe pogarszają nasz stan psychiczny. Teraz już znamy odpowiedź”. (Wysokie Obcasy Extra, 12.2017)

 Dlaczego czuję smutek? Często, bardzo mi smutno… Przyczyny smutku i jak sobie z tym radzić

SM jak sado-maso, ups! – sorry – miałam na myśli Social Media…

 

#3 Rutyna i monotonia

Tak nie powinno wyglądać nasze życie: identyczne szare poranki, te same korki, te same czynności w pracy, te same powroty i szare wieczory, gdzie zapadasz się w kanapę – mimo, że siedziałeś cały dzień – bo Twoje ciało jest bezwładne i udręczone nadmiarem szarości, tak jak cały Ty.
Robotyzacja ludzi pakowanie nas do fabryk: szkoła, praca – bez zważania na indywidualny rytm dobowy, przypływy i odpływy energii, koncentracji, entuzjazmu.
To są nieludzkie warunki do życia. Dlatego po trosze umierasz każdego dnia. I każdego dnia coraz bardziej znikasz.

 

Dlaczego czuję smutek? Często, bardzo mi smutno… Przyczyny smutku i jak sobie z tym radzić

 

Jesteśmy twórcami, w nasze DNA wpisane jest: kreacja, zabawa, spontaniczność, różnorodność. Temu wszystkiemu całkowicie zaprzecza tryb życia, który na nas nałożono w zachodnim świecie.
Nieważne jak obiektywnie spełniasz standardy szczęścia – związek, dziecko, kariera… Jeśli każdego dnia upychasz do kąta smutek, wycieńczenie, przygnębienie… to wiedz, że jesteś udręczony przez rutynę i monotonię. Przez bycie bateryjką systemu. Mrówką, która zasila cudzy generator.
Czyj? Dokąd codziennie spływa kanalizacją moje życie? Komu oddaję za darmo to, co najcenniejsze – moją obecność, moje istnienie na tej Ziemi?
– Temu 1% populacji, który jest w posiadaniu ponad 50% wszystkich zasobów na Planecie. Do właścicieli korpo i banków. To oni tak to urządzili.
Byś Ty za 3 tygodnie wolnego w roku i kasę na ratę kredytu (która w całości idzie do nich), oddał wszystko co masz najcenniejszego – Siebie.

 

A to przykład niesamowitej ludzkiej kreatywności. Bożka Rydlewska (1) wycina z pasji takie książki do oglądania.

 

 

#4 Kochasz bycie ofiarą i taplanie się w swym smutku

Bycie ofiarą jest takie przyjemne! Niesie ze sobą tyle korzyści – tyle cudzej uwagi! (Jak kat z ofiarą, czyli jak wygląda prawdziwy związek i scenariusze kontroli w 3D).
Tyle rozkosznego masochistycznego bólu! Czy wiesz, że hasło „smutne cytaty” jest wyszukiwane w googlu do 100 tys. razy miesięcznie? Że nie wspomnę o „smutnych piosenkach”, przy których można wiercić sobie zardzewiałym gwoździem w emocjonalnej ranie.
Jeśli należysz do tych osób – szanuję Twój wybór i nie przeszkadzam. Have fun.

 

Tym razem motylki (Bożka Rydlewska)

 

#5 Odczuwanie CUDZYCH emocji

Tu wchodzimy mocno w sferę energii. A konkretnie wspólnych energii, czyli myślokształtów, które oplatają Ziemię.
To galaretowate, szare ciało w astralu wypełnione jest lękami i traumami ludzkości.
To jest smutek Ziemi – Jej wstrętny, mroczny koc, który wszyscy zgodnie naprodukowaliśmy. Ona – Pacha Mama – właśnie teraz go zrzuca i transformuje (Tego o zmianach na Ziemi nie wiedzieliśmy…).
Tymczasem my coraz silniej go odczuwamy. Stajemy się coraz bardziej uwrażliwieni, „zasłony” między liniami czasowymi i wersjami rzeczywistości są coraz cieńsze.
Panuje trochę taki energetyczny kociokwik i chaos, bo mnóstwo rzeczy teraz się uwalnia – wychodzi na powierzchnię i do świadomości.
To dobrze – tak ma być, Ziemia się leczy, a my wraz z nią.
Szkopuł w tym, że sam proces jest niezbyt przyjemny… Mówiąc delikatnie…

 

Z puszki: Współczesne życie – totalnie przereklamowane, powodujące niedożywienie, o smaku bigmaca, bez zwrotu kosztów, z 200% WTF* dodanymi extra, aż do 50% zawiedzionych marzeń, zrobione z prawdziwych łez, teraz z gigantycznym odarciem z iluzji i trwałym rozczarowaniem. Ostrzeżenie – możliwe zakrztuszenie, nie do codziennej konsumpcji, może spowodować śmierć (rys. Steven Cutts)

 

W związku z tym może się zdarzyć tak (i zdarza się częściej niż myślisz), że zalewające Cię fale smutku nie są wcale Twoje. Czujesz jakiś rezonujący z Tobą ból z ciała zbiorowej nieświadomości i bierzesz za własny.
Rezonujący dlatego, że nawet jeśli mamy pewne sprawy poczyszczone i uzdrowione, wciąż jeszcze hulają wokół nas nasze aspekty (czyli – upraszczając – między innymi my w poprzednich wcieleniach). One są tu z nami, bo czasu nie ma – wszystko dzieje się tu i teraz.
Wraz z Twoimi wibracjami rośnie Twoja wrażliwość i różne Twoje aspekty przyciągają znajomy im, przeżyty przez nie smutek i mrok z tej naszej wspólnej galarety.

Mówiąc prościej – czujesz czyjś ból.

Ludzie cierpią i to bardzo. Zmagają się z ogromnym strachem (kredyty, odrzucenie, przemoc psychiczna, finansowa, fizyczna) i samotnością. Te energie są tak silne, że nie jest trudno je poczuć – nawet jeśli siedzisz bezpieczny we własnym domu, pod kocem i teoretycznie powinno być miło.
Najbardziej czuć zbiorowy ból, smutek i rozczarowanie w święta.
Wtedy atmosfera jest skrajnie nasycona tymi emocjami. Emitują je i ludzie wokół nas (domownicy, sąsiedzi), ale i ci obcy – okolica. Cholernie trudno w takim momencie czuć się szczęśliwym i spokojnym.

 

Co wtedy robić?

 

PRZEDE WSZYSTKIM zapytaj się Siebie – czy to naprawdę jest Twoje.

Czy może łapiesz te latające dookoła wirusy?
Większość myśli i emocji nie pochodzi od nas samych – powkładały je nam do głów wszechobecne programy matrixu.
 

A POTEM POZWÓL.

Im bardziej walczysz, im większy Twój opór, tym silniej napiera to, czego nie chcesz.
Pozwól, by ta czerń dosłownie przepłynęła przez Ciebie i poleciała dalej. Gdy nie napotka sprzeciwu – tak się właśnie stanie.
Przez moment możesz czuć przygważdżający smutek, wręcz rozpacz – POZWÓL Kochanie.
Jeśli trzeba – popłacz sobie, przytul Siebie lub się do kogoś, oddychaj.
Obiecuję Ci, że to minie. Tak nagle, jak się pojawiło. Będzie Ci trudno uwierzyć, że przed chwilą targały Tobą takie emocje.

 

Pozwalanie to generalnie przepis na każdą trudną emocję – smutek, gniew, wstyd…

Pozostałe metody na ruszenie energii smutku ku jasnej stronie mocy znajdziesz tu: 9 Sposobów na smutek, które na zawsze zmienią Twoje życie.

 

A jeżeli wciąż jest Ci trudno złapać choć chwilę radości w życiu i “pozwalanie” jest radą do bani, bo niesiesz zbyt wielki ciężar, zawsze możesz spróbować tego – bardzo skuteczne i tylko dla zdecydowanych: Co to jest depresja i nerwica (energetycznie) i jak ją wreszcie wyleczyć. Jedyna skuteczna metoda, jaką znam.
Z Miłością!
Aho <3

Podoba Ci się ten blog? Prosimy - wesprzyj jego rozwój. Wpłacając nawet drobną kwotę na konto Fundacji My, wspierasz Jasną Polskę, której oddajemy całe nasze serce i czas. Dziękujemy, Aga i Adrian

 

 

*WTF – dla nieanglojęzycznych – what the fuck? – dosł. co to k… jest?

Źródło wszystkich ilustracji w tekście: Internet (gł. Pinterest, Unsplash, Pixabay) chyba, że podano inaczej (prace Bożki Rydlewskiej 1, Kamili Szcześniak 2)

Liczba odwiedzin: 1792
RA - Jasna Polska

Autor: RA - Jasna Polska

Ra, czyli jeden z 7 miliardów ludzi na Ziemi. Ma Serce, Duszę, Ciało i... ego :) Więcej o mnie znajdziesz w zakładce Zespół.

Wszystko co lubisz prosto na Twój e-mail

Disclaimer:
Ten blog pisany jest z potrzeby Duszy i Serca. Jest po to, by pokazać Ci, że nie jesteś Sam/a w swoich Poszukiwaniach. Jest nas więcej :) - nawet jeśli nasze drogi się różnią. Dlatego wybierz stąd dla Siebie tylko to, co z Tobą rezonuje - co Cię wzmacnia, inspiruje i wspiera. Po to właśnie piszemy. AHO <3

Dodaj komentarz

Partnerzy