Matka, która łączy cię z obfitością życia, nie jest święta
Istnieje taki pogląd, który mówi, że każda matka symbolizuje w życiu swego dziecka Gaję – Matkę Naturę z całą jej hojnością i obfitością. I że wszystko, co dostajemy od życia (lub nie) jest pochodną naszej relacji z matką.
Nieważne, jaka była i jak było. Jeśli zrobisz pewną rzecz, o której za chwilę i przestaniesz blokować przepływ energii między sobą, a nią, popłynie do Ciebie cała Moc kochającej i wspierającej Matki Ziemi.
Dlatego zrób sobie prezent na Dzień Matki i przeczytaj ten tekst.
Prezent dla mamy i dla siebie – na Dzień Matki 🙂
Matka, czyli zbiór nierealnych oczekiwań
Więź z matką to jedyny taki rodzaj więzi na świecie. Wspólny wszystkim ludziom, którzy kiedykolwiek istnieli. Bez względu na to, co z tą matką się stało. Czy była obecna, czy umarła, porzuciła. Była dobra, zła… Nie ma znaczenia. Energetyczna pępowina istnieje bez względu na okoliczności.
„Matka” to także hardkorowy program trójwymiaru – ze względu na ogrom oczekiwań presji, wyobrażeń, zasad i wymogów, jakim należy sprostać i jakim sprostać nie sposób.
Dla przykładu:
Matka jest święta!
Matka Polka…
Powrót do Macierzy!
Matka Boska..
Oj Matulu, Matulu!
..oto kolejne, męczące elementy starego oprogramowania.
Na Jasnej Polsce pojawiają się ogłoszenia dla Mam, dla Tatów 🙂 dla Dzieci…. – a wszystko w kategorii: Rodzina – Rodzice – Dzieci
Life Camp Ojciec i syn – podwójna moc!
dolnośląskie | Przesieka
Wiem, że jesteś czyjąś córką lub synem. To jedno wiem na pewno o Tobie.
Mam też pewne podejrzenia, że Twój stosunek do matki jest ambiwalentny – mnóstwo tam miłości, dużo niewypowiedzianych spraw, kilka rozczarowań.
Albo mało miłości, bardzo dużo niewypowiedzianych spraw i jeszcze więcej rozczarowań.
A to dlatego, że Matka to archetyp, symbol i legenda.
Zbiór nieosiągalnych ról i oczekiwań nie do zrealizowania.
A jednak wszyscy je mamy: wyśrubowane oczekiwania i idealne, wyfotoszopowane do granic wyobrażenia o własnej matce.
Ten słodki koktajl szybko – bo pewnie w okolicach 10-12 roku życia zamienia się w koktajl Mołotowa, gdy zaczynamy widzieć, że nasi rodzice to zwyczajni ludzie z problemami i programami. Nie cudowni bogowie, tylko kontrowersyjna ekipa, która ma swoje zalety i wady.
To po części wina okresu dojrzewania, a po części dorastania i pozbywania się złudzeń.
Czekamy na więcej ogłoszeń dla Rodzin – Mam, Tatusiów i Dzieciaków. Ogłoś się!
Matka to kobieta z krwi i kości
Głęboko wierzę, że każdy kreuje swoją rzeczywistość. Świadomie, nieświadomie, pół-świadomie…. Ale kreuje….
Obarczony programami, ograniczającymi wierzeniami (wtedy niewiele „się udaje w życiu”), ale nadal kreuje.
Sam. Sama. Osobiście.
Wzięcie osobistej odpowiedzialności (lecz nigdy winy!!!) za to, co mi się przytrafia w życiu, jest pierwszym, fundamentalnym, niezbędnym krokiem do życia w wolności, świadomości i radości kreacji.
Dlatego powiem to bardzo dobitnie: Sam-a sobie wybrałaś-eś Matkę dla siebie, gdyż ta właśnie, a nie żadna inna, była dla Ciebie absolutnie najlepsza.
Z poziomu Duszy właśnie ta Matka gwarantowała Ci wszystkie rzeczy, których bardzo pragnęłaś doświadczyć i na które złożyłaś niebiańskie zamówienie.
Wszystko, co się między Wami zdarzyło, było częścią Twego planu na to życie. Nawet jeśli tego nie rozumiesz, nie akceptujesz i postrzegasz jako złe.
Złe dla człowieka, fascynujące, potrzebne, ważne dla Duszy.
A poza tym… Czy aby na pewno tak złe, jak Ci się wydaje?
Jako dziecko miałeś bardzo ograniczoną percepcję – swej matki, jej decyzji, rzeczywistości w jakiej się poruszała. Nic nie rozumiałeś z tego, co się dzieje. Do tego dochodzą jeszcze kaprysy pamięci – my ludzie na ogół nie pamiętamy tego „jak było naprawdę”.
Na nasze wspomnienia nakłada się tysiące, tysiące przekłamań, niedopowiedzeń, ograniczeń, a nawet cudzych wspomnień, cudzych historii, cudzych emocji….
Żeby okrzepnąć w trójwymiarze, trzeba niestety skrócić skrzydełka.
Matka nie jest święta
Drugą stroną medalu jest bezkrytyczne stawiane matki na piedestale. Całkowita niezgoda na zobaczenie w niej wad, na przyznanie, że popełniała błędy.
To kolejny przechył – tym razem w stronę lukrowanego ideału.
Jak każde przekłamanie – destrukcyjny, a w najlepszym wypadku bardzo ograniczający.
Przeidealizowany obraz matki i takaż relacja z nią, rzutuje na relacje z innymi ludźmi i to tymi najbliższymi – partnerami, dziećmi, przyjaciółmi.
Nieprzecięta pępowina, w pewnym momencie zamienia się w smycz, która nie pozwala na zanurkowanie w świat innego człowieka, gdyż na straży tego fascynującego doświadczenia, czyha zazdrosna o wszystko relacja z matką.
Ten Cerber to energia poświęcenia. I spłaty długu.
Poświęcenie, czyli broń obosieczna
Patriarchat od matek oczekiwał poświęcenia. „Złożenia na ołtarzu rodziny” swego życia, pragnień, potrzeb, głosu…. I kobiety to właśnie robiły.
Tyle, że za taką rzecz trzeba słono zapłacić.
Poświecenie to kuriozalny wydatek energetyczny. Musi się zwrócić.
A cena jest wysoka.
I oczywiście spłaca ją dziecko.
Temat chorobliwego uwiązania do matek jest bardzo popularny w życiu, w literaturze, w filmie…
W moim otoczeniu obserwuję właśnie takie dziwne i zapętlone związki z matką – przyssanie do siebie, rezygnacja ze wszystkiego, byle z mamą zawsze i wszędzie. Z mamą mieszkam, mama mi wychowuje dziecko, mama mi zastępuje partnera/partnerkę, mamę przesłania mi cały świat.
Jeśli jesteś w takiej relacji i trzyma Cię w niej głównie poczucie winy, poczucie obowiązku lub litość wobec matki, to zrozum, że nic nie jesteś jej winna/y. NIC.
Już samo Twoje pojawienie się na świecie i Twa wielka, bezwarunkowa dziecięca miłość, oddanie i obecność były dla niej darem i szczęściem.
Nie masz długu, nigdy nie miałeś – jesteście kwita od samego początku.
Możesz w końcu zacząć żyć swoim życiem.
Wywiad z pisarzem Waldemarem Bawołkiem pt. “Matka i syn, jak dwie małpy Breugla” (Dorota Wodecka, Wysokie Obcasy)
Było, jak było- zaakceptuj to
Zdrowa, harmonijna relacja z matką nie polega na „odkręcaniu”, „naprawianiu”, zmienianiu przeszłości. Tego się nie da zrobić.
Polega na uwolnieniu się od dziecięcych marzeń, które są nie do zrealizowania chociażby dlatego, że były oparte na ogromnej ilości oczekiwań i roszczeń.
Bez względu na to, jak było – puść to i zaakceptuj.
W sobie. W sercu, w trzewiach, w całym ciele.
Było, jak było – to Twoja kreacja. Wasza ko-kreacja.
Nie wiem, czemu taka. To Ty masz klucz do tej informacji.
Z drugiej strony – to tak naprawdę nie jest ważne.
Na pewnym etapie rozumiesz, że Życie nie ma konkretnego celu jako takie. Wcielasz się i żyjesz, by doświadczać.
Czytaj więcej: Stan nie do opisania, czyli JA JESTEM – Jam Jest – Ja Istnieję – brutalny Kurs Poszerzania Świadomości
Więc może teraz zamieniłyście się rolami. A może nie. Może do czegoś Cię to miało doprowadzić, a może nie (mówię o 3D, bo na wyższym planie każde doświadczenie zawiera w sobie kroplę Mądrości, która jest nektarem Duszy).
Naprawdę 🙂 Ogłoś się na Jasnej Polsce!
Znam wspaniałą Osobę – nazwijmy ją Ewa, której matka była chorą na schizofrenię alkoholiczką, Ewa spędziła z nią w skrajnych warunkach wczesne dzieciństwo. Potem trafiła do bardzo niedobrej rodziny. I na koniec do kogoś, kto ją bardzo kocha i potrafił zbudować jej lepszy świat.
Bardzo, bardzo, bardzo trudne doświadczenia. I po co to wszystko? A co jeśli tylko po to, by doświadczyć takiej drogi?
Największym wyzwaniem dla Ewy będzie puścić żal. Zrezygnować z marzeń nie do spełnienia – tych o szczęśliwym dzieciństwie ze zdrową, szczęśliwą matką.
Zaakceptować fakt, że takie miała dzieciństwo i nic i nikt tego nie zmieni.
Na to nie ma wpływu. Ale na resztę swego życia TAK.
Tylko w taki sposób można wyzwolić się z gniewu i smutku, który wynika ze złego dzieciństwa. Akceptacja stanu rzeczy, sprawia, że życie staje się łatwiejsze. A to już bardzo dużo.
Puść to. Nie wyrzucaj, nie walcz, nie naprawiaj. Pozwól by było, jako część Ciebie i zaakceptuj (mal. Igor Morski)
Prezent na Dzień Matki
Zrób sobie prezent na Dzień Matki.
Prezent dla siebie i prezent dla Mamy – bez względu na to, czy ona żyje, czy nie. Czy macie kontakt, czy nie… Dla energii nie ma to znaczenia.
Zaakceptuj fakt, że bez względu na to jak trudną miałaś relację, nie było dla Ciebie na całym świecie lepszej matki.
Przestań obwiniać, osądzać, krytykować.
Przestań idealizować, uświęcać, stawiać na piedestale.
Przestań oczekiwać, rościć sobie, uważać, że Ci się należy.
Każde z tych działań odcina Cię od twojej Mocy. Od Twej naturalnej, prawdziwej łączności z Energią Matki – energią hojną, karmiącą, dającą, rodzącą, stwarzającą.
Czytaj więcej: Ponowne połączenie z Duchem Pieniędzy – proste, codzienne ćwiczenie, które przyciągnie obfitość do twego życia
Zobacz swą Matkę, taką, jaka jest.
Prawdziwą.
I taką zaakceptuj.
Przyjmij fakt, że jest właśnie taka – inna nie była i nie będzie. Dała Ci wszystko co miała i co potrafiła dać.
Nawet jeśli to było „tylko” (?!) Twoje Życie.
Cokolwiek było między wami, jakiekolwiek były te relacje, przyjmij swoją Matkę taką, jaka jest, nie żądając od niej czegoś, czego nie może Ci dać.
Wtedy otworzą się przed Tobą kolejne Wrota Obfitości.
Energia wreszcie popłynie.
Życiodajne matczyne soki zaczną na nowo zasilać Twoje Życie.
Dobrego Dnia Mamy – dla wszystkich Mam i wszystkich Dzieci na Ziemi.
Aho!
Na Jasnej Polsce pojawiają się ogłoszenia dla Mam, dla Tatów 🙂 dla Dzieci…. – a wszystko w kategorii: Rodzina – Rodzice – Dzieci
Life Camp Ojciec i syn – podwójna moc!
dolnośląskie | Przesieka

Pomóż Jasnej Polsce, by powstawały kolejne!
Źródło ilustracji w tekście: Internet (gł. Pinterest, Unsplash, Pixabay), chyba, że podano inaczej.
Komentarze
Mini
A co z ojcem?