Pracuj, pracuj, pracuj – bez tego jesteś nikim. Jak psychicznie wykańcza Cię ten stary program
Polacy to najdłużej i najciężej harujący naród w Europie.
Tworzymy narodową korporację Pracuj – Coraz – Więcej.pl.
Żyłujemy się na maksa, by zwiększać zagranicznym firmom i tak ekstremalne zyski. Pozbawiamy się życia, by obce rady nadzorcze kosiły astronomiczną dywidendę.
Oczywiście, jest na to „logiczne wyjaśnienie”. Każdego dnia mówisz sobie „pracuj”, bo masz kredyt, rodzinę, wakacje w planach.
Tak, ALE…
Tak właściwie to, co to jest obowiązek? – Robienie tego, czego nie chcesz.
W pogoni za szczęściem, czyli pracuj lekko
Czy myślałaś o tym, żeby zmienić krwawe „pracuj” na „pracuj lekko”? Obstawiam, że przeszło Ci to przez myśl choć raz Kochanie.
Takie marzenie: „pracuj lekko, zarabiaj dużo”.
Kto by tak nie chciał?
No cóż, okazuje się, że sprawa wcale nie jest taka prosta. My Polacy mamy wgrane tyle programów, że niby byśmy chcieli, ale… ukrytych korzyści z utrzymywania starego stanu rzeczy jest cała fura.
Przyjemność bycia dzielną ofiarą, która po swoim trupie wykona stachanowską normę, to jedna z opcji.
Ale jest jeszcze coś, co nazywam meta-nakładką chomika. Chodzi oczywiście o program zaszyty w matrix, która tak głęboko wżarł się w codzienność, że uznajemy go za oczywistą oczywistość.
Majówkowy BALans w Las Palace
wielkopolskie | PoznańZaufaj Swojej Intuicji – Warsztat
mazowieckie | CzarnaMajówka – Sztuka Bycia Sobą – relacje – związki – ja – inni – świat – natura
podlaskie | ŁapiczeSzkoła Tantry – 2-letnia Formacja Psychodynamiki Relacji i Komunikacja Ciała
dolnośląskie | Nowa MorawaIII Festiwal Natura i zdrowie
dolnośląskie | Moszna ZamekPełnia Życia – Kreta 2024 – taniec, joga, transformacja, relaks, regeneracja
Europa Południowa | Kreta - GrecjaPramen Festival 2025 Kwiat Paproci
małopolskie | BolęcinŚcieżka duszy– odkryj swoją prawdziwą naturę i wewnętrzną moc
warmińsko-mazurskie | LipowoSzamański warsztat “Śmierć i Odrodzenie”
dolnośląskie | Nowa MorawaCzekamy na Was, by tworzyć alternatywną bazę wydarzeń, osób i miejsc – dodaj swoje ogłoszenie i pozwól się znaleźć 🙂
Co powiesz na takie „prawdy”?:
1. Życie bez pracy wydaje się NIEPOJĘTE.
2. Niby nie chcesz pracować, ale nie wiesz, jak inaczej miałoby to wyglądać.
3. Dobrze czujesz się z wolnym czasem, tylko gdy Ci ktoś pozwoli (na urlopie i w święta).
Brzmi znajomo?
Zanim odpowiesz przecząco, naprawdę się zastanów.
Też myślałam, że mnie to nie dotyczy…
„Pracuj” po mojemu, czyli trochę żenującej prywaty
Zima 2016/17 to był jeden z najbardziej wykańczających okresów w moim życiu.
Wspominam go z dreszczem na plecach.
Jakiś czas wcześniej rzuciłam znienawidzoną pracę. Ponieważ skoczyłam w przepaść z wielką ufnością, natychmiast pojawiła się obfitość i inne cuda.
Na Jasnej Polsce codziennie nowe cuda 🙂
Miałam na koncie naprawdę sporą kwotę pieniędzy, kiełkujące w głowie, rewolucyjne pomysły na nowe życie zawodowe (Fundacja, budowa ogrodów społecznych, Jasna Polska) i mnóstwo wolnego czasu.
Cudowna, cudowna sytuacja. Mogłam się wreszcie wysypiać, malować, haftować, chodzić na łyżwy, gotować i jeść, oglądać komedie, czytać, medytować i…
…CZEKAĆ, aż nasionko nowego życia umości się wygodnie w żyznej ziemi, wypuści korzoneczki, a później łodyżkę i wreszcie będę mniej więcej wiedziała, co chcę robić, jak i kiedy.
To był czas zimy – zimowego snu, regeneracji, wejścia w siebie.
WSZYSTKO mi sprzyjało – nawet Natura, oprócz… mnie samej.
Miałam czas i możliwość, by się zresetować, pożyć sobie, POBYĆ…
Tymczasem prawie zżarła mnie nerwica. Wewnętrzny przymus wykonywania zadań, sztucznie rozdmuchane listy zadań do zrobienia, poczucie winy i obowiązku.
No i ciągły strach przed „marnowaniem pieniędzy” na „lenistwo” i „przepuszczaniem czasu przez palce”.
Jakie to smutne, że życie, które nie jest pracą wydawało mi się marnotrawstwem.
Jedyne czego chcę, to żyć w spokoju, uprawiać ziemniaki i marzyć…
P jak PUP – pracuj bez względu na wszystko
Poza tym jest też inny aspekt bezczynności – zostajesz ze sobą sam na sam.
Jest nuda, samotność, poczucie pustki, którego nie umiemy niczym wypełnić. Jesteśmy jak roboty, jak woły w kieracie – potrafimy tylko harować. Niby tęsknimy do weekendów i wakacji, ale gdy okazuje się, że pojawia się dłuższy – nielegitymizowany przez system – okres bezczynności, robi się nieciekawie.
To dlatego ludzie na bezrobociu popadają w depresje i skrajne marazmy.
Pracuj non stop – po to tu jesteś bateryjko
Jesteśmy tak wytresowani i zmanipulowani, że dobrze czujemy się z wolnym czasem, tylko gdy nam ktoś pozwoli.
Gdy nam ktoś wyznaczy ramy, gdy powie – tak, to twoje 2 tygodnie wolności – teraz możesz.
Dlaczego w innym – tym niespodziewanym okienku – nie umiesz poczuć się dobrze?
Zapomnij na chwilę o pieniądzach, które są przykrywką i wytrychem na wszystko, pomyśl o pozostałych powodach.
Bo czujesz, że to jest złe, że coś jest z Tobą nie w porządku, że robisz coś NIE TAK JAK WSZYSCY. Inni pędzą do pracy w deszczu z minami „zabij mnie teraz”, a ty stoisz z kubkiem kawy w oknie.
Dlaczego czujesz, że to z tobą jest źle. Dlaczego czujesz, że chciałbyś być na ich miejscu. Chciałbyś? A może powinieneś.
Może wcale nie chcesz, ale nie wiesz, jak inaczej mogłoby wyglądać twoje życie.
Trzymasz się więc kurczowo tej strefy „komfortu” – strefy, gdzie wszystko jest znane, ustalone przez innych, uregulowane.
Może męczące, może nawet wykańczające, ale przynajmniej ZNANE. Czyli BEZPIECZNE.
Bo po przebudzeniu przez jakiś czas jest właśnie tak – nieprzyjemnie…
P jak pułapka – pracuj jak wszyscy i się nie wychylaj
Wykańczające, lecz znane więc bezpieczne…
Bezpieczne umieranie za życia.
Bezpieczne, bo z regularną pensją, która nie jest głodowa, ale nie pozwala Ci podskoczyć za wysoko i odjechać za daleko.
Bezpieczne, bo w klimatyzowanym budynku i z darmową kawą z ekspresu.
To co z tego, że praca, którą wykonujesz drenuje cię z życia, szef stosuje lobbing, a koleżanki za biurkiem są nie do zniesienia.
Nie dopuszczasz do siebie nawet myśli, co by się stało, gdybyś z tego zrezygnował.
Życie bez zaprojektowanej przez system pracy wydaje się NIEPOJĘTE.
Niewyobrażalne.
Opcja, którą usunięto z naszych mózgów – nie rozpatrujemy jej.
Więc siedząc dłuższy czas w domu, zamiast nacieszyć się wolnością, napinamy się do granic możliwości, by za wszelką cenę wrócić do „normalności”. Tam gdzie są „wszyscy”. Do kieratu. Nieważne jakiego, byle był.
Matka z małym dzieckiem w domu, bloger z pasją, emeryt – wszyscy obsesyjnie wynajdują sobie ciągle to nowe czynności do wykonania, by pracować. Nawet gdy nie chodzą na co dzień do zakładu z chomątem na szyi, nadal wymyślają sobie substytut pracy. Czyli listy zadań, stres, napięcie, że znowu nie wszystko wykonane.
Zapracowują się na maksa, latają w te i we wte i ciągle dopisują do listy.
A lista zadań ma to do siebie, że nigdy się nie kończy.
P jak „Pracuj w Polsce z Przyjemnością”
Zmiana globalna jest pochodną zmian lokalnych, jednostkowych.
W Polsce będzie się lepiej żyło, NIE, gdy przyjdą normalniejsi politycy (nie zapominajmy o smutnym fakcie, że warstwa rządząca jest lustrem dla narodu), lecz gdy każdy z nas wyjdzie z roli ofiary i zacznie szanować siebie, swoją pracę i swoje życie (więcej: 6 Sposobów na zmianę polityki w Polsce, czyli: Wolna Polska = duchowa + świadoma Polska).
Dopiero wtedy zaczną rządzić nami normalniejsi ludzie, nie odwrotnie.
Wiem, to brzmi kontr-intuicyjnie, ale prawo Wszechświata konsekwentnie pokazuje – przyciągasz i dostajesz to, czym wibrujesz. Więc, jakkolwiek jest to trudne, najpierw trzeba zmienić wibracje, siedząc w szambie po uszy, by zamiast szamba pojawiła się złota plaża i lazurowy brzeg.
Nie odwrotnie.
Dlatego m.in. powstała Jasna Polska – robimy tu razem 5 wymiar. Dołącz i ogłoś się.
P jak przeformułowanie – z pracuj na kreuj
Chodzi o to, by zobaczyć meta-nakładkę chomika napieprzającego w kółku aż do wyhodowania depresji, raka i zawału.
Najpierw uświadomić ją sobie, a potem z niej wyjść – to jedna z większych ssawek łączących Cię z matrixem.
Jako ludzie, czyli Istoty połączone ze Źródłem, jesteśmy niesamowicie twórczy.
Kreujemy cały czas.
Rozejrzyj się – wszystko wokół Ciebie, cała ta fascynująca iluzja, jest Twoją kreacją (i ko-kreacją, ale to inna historia).
Jasne, że mając mnóstwo pieniędzy i cały wolny czas tego świata, wykończylibyśmy się psychicznie, leżąc latami nad basenem z drinkiem.
Ale TO NAM NIE GROZI.
Zawsze będziemy kreować, czy tego chcemy czy nie – taka natura (s)stwórcy.
Co powiesz zatem na pomysł, by zmienić przestarzały myślokształt i zamiast uporczywej, słabo opłacanej harówki, wybrać radosne kreacje?
To nie musi być od razu życiowa rewolucja. Na początek wystarczy stopniowa zmiana interpretacji wydarzeń.
A także zmiana z „pracuj” na „bądź” i „żyj”. – Jak chociażby decyzja, by zamiast sprzątania i załatwiania wszystkich sprawunków w weekend, przez dwa bite dni świadomie nie robić NIC.
Nic obowiązkowego, pożytecznego, konstruktywnego.
Obserwując i akceptując wszystkie dyskomforty, które na pewno się pojawią.
Obudź się Kochanie i idź kreować – jest już ósma rano 🙂
Wychodzenie z matrixu – stawanie się prawdziwie wolnym, spokojnym, bezpiecznym i szczęśliwym, to suma malutkich zmian. Wszystkie one zaczynają się od ZOBACZENIA iluzji, od uświadomienia sobie, że coś jakieś jest (a jest na stówę inne, niż Ci powiedziano w 3D).
Więc nie pracuj tyle, nie pracuj tak ciężko, nie pracuj tak uporczywie, nie dokładaj sobie wciąż nowej pracy, rezygnuj z pracy, gdy tylko możesz.
Obfitość przyjdzie innym kanałem.
Meta-nakładka chomika, czyli niewolnicza praca (nawet jeśli super płatna, to wciąż niewolnicza) – ma za zadanie oddzielić Cię od samego Siebie. Odciągnąć od prawdziwych odczuć, prawdy Twego Serca, które szepcze Ci, że nie tak powinno wyglądać Twoje życie.
Ma sprawić, byś nie pozwolił nasionku radosnej kreacji spokojnie wykiełkować – w swoim tempie i na swój sposób. Stąd to nakręcanie pędu, pospiechu, deadline’ów, byś nigdy do tego nie dopuścił-a.
Nie popełniaj mojego błędu z pewnej okropnej zimy. Pozwól sobie POBYĆ, POŻYĆ, POISTNIEĆ, kiedy tylko możesz
(a możesz znacznie częściej, niż Ci się wydaje).
Wszyscy wiemy, że nasionku potrzebny jest czas, spokój, cisza, zaufanie, że wzrośnie, że energia popłynie.
Dlaczego więc nigdy nie dajesz tego Sobie?
Z Miłością
Aho <3

Pomóż Jasnej Polsce, by powstawały kolejne!
Don’t you know – the darkest hour always comes just before the dawn…
…I’ll try and set my soul free
We are stardust, we are golden
and we’ve got to get ourselves back to the garden
Źródło wszystkich ilustracji w tekście: Internet (gł. Pinterest, Unsplash, Pixabay) chyba, że podano inaczej.
Komentarze
Ewa
Ja, koziorożec i czwórka, tytan pracy i to na dodatek superdokładnej czuję się niezwykle zainspirowana Twoim tekstem :))) Czytając go czuję się jakbym uprawiała kontrabandę, bo ośmieliłam się wyobrazić sobie inaczej moje życie :))) Pozdrawiam najserdeczniej
RA - Jasna Polska
Ha! Ewa, wspaniale! O to chodziło! 🙂 Ja mam bardzo silną Pannę (3 planety i oś MC), więc trochę podobnie do Ciebie. I też jak to pisałam, czułam, jak spadają ze mnie pęta i kajdany. W końcu kto powiedział, że zawsze ma być jak teraz? Pozdrawiam ciepło! <3
Marzena
wspaniały tekst :)czuję to samo. wychodzę z matrixa powolutku. czuję jak puszczają kolejne sznurki :)linki:) czy jak tam.mam takie stany zawieszenia, kiedy nie robię nic, po prostu jestem 🙂 i bardzo je lubię.pozdrawiam cię serdecznie 🙂
RA - Jasna Polska
Ale fajnie! Dziękuję za te słowa 🙂 – może inni też się skuszą na wychodzenie z kieratu i przymusu działania (a dla wielu nie jest to wcale taka prosta sprawa). Pozdrawiam serdecznie!
Agnieszka
Droga Jasna Polsko ten tekst to mistrzostwo wlasnie to obserwuje w dobie pandemii, ci co zostali w domach nawet ci co pracuja zdalnie tak mocno narzekajai placza bo chca juz “normalnosci.” Moja siostra twierdzi, ze ma depresje… Tylko, ze ja sama mam tak.,jak nie jestem w kieracie to robie sie rozlazla niezorganizowana itd itp… Czy to znaczy, ze owczesny czlowiek ma juz tak wgrane silne programy, ze nie jest wstanie inaczej??? Ratunku…
RA - Jasna Polska
Wszystko się da inaczej 🙂
Tylko, że wychodzenie z programów to nie jest kwestia kilku dni, kilku kursów, kilku medytacji….
W moim przypadku to lata pracy własnej 🙂
Ale zdecydowanie warto. Pojawia się zupełnie nowa, inna jakość Życia i Bycia.
Pozdrawiam serdecznie 🙂