Jak Ayahuasca podnosi komfort życia – 8 zaskakujących zmian – Aya cz.3


Jak Ayahuasca podnosi komfort życia – 8 zaskakujących zmian, Aya cz.3

 

Picia Ayahuaski z komfortem łączyć nie należy. To pojęcia występujące w rzeczywistościach równoległych, ALE… jest jeden powód, dla którego warto spróbować.

Jeśli wypijesz Ayahuaskę z czystą intencją rozwoju i miłości (a nie po to, żeby przeżyć kolejny kolorowy odlocik na DMT), życie rzeczywiście staje się lepsze.

Poczujesz taki komfort Istnienia, o jakim nie marzyłaś/eś w gęstym, smutnym trójwymiarze.

 

Pisałam już o powodach mojego pierwszego spotkania z Ayahuascą (Senhora de Flores – Matka Łaska – Ayahuasca, cz. 1) i o tym, jak warto się przygotować i o co zadbać, by Ceremonie były bezpieczne i dobre (8 Wypróbowanych sposobów jak pić Ayahuascę – okiem praktyka, cz.2).

 

No dobrze, wszystko fajnie – wizje wizjami, ale codzienna, trójwymiarowa, gęsta rzeczywistość od tego się magicznie nie zmieni.
A zatem co dalej?

Czy picie Ayahuaski jakkolwiek przełoży się na realne zmiany w Twoim życiu?

 

Komfort inaczej, czyli przygotuj się na zmianę perspektywy

Przygotuj się, że nic już nie będzie takie jak przedtem.
Rzeczy, które się zobaczyło, nie da się odzobaczyć.
Spraw, które się zrozumiało, nie da odrozumieć i zapomnieć.
Wiedzy, którą się otrzymało, nie da się odwiedzieć.
Sorry – to droga w jednym kierunku.

 

Jak Ayahuasca podnosi komfort życia - 8 zaskakujących zmian, cz.3

 

A co u mnie?
Chciałabym napisać, że wszystko układa się wspaniale i że na co dzień towarzyszy mi komfort absolutny – spokój, poczucie bezpieczeństwa i radość.
Czasem towarzyszy.
Częściej niż kiedykolwiek.
Ale niestety nie dostąpiłam oświecenia w weekend i nadal borykam się z malutką ludzką egzystencją – szarpią mną emocje, ego wywija hołubce – włączają się osądy, czuję smutek, dostaję szału, czuję się odrzucona, boję się i mam wszystkiego dosyć.
ALE…
Jest tego coraz mniej i ta liczba wciąż spada. Widocznie. Odczuwalnie.
Odklejają się ode mnie kolejne warstwy – małostkowości, konsumpcjonizmu, przywiązania do rzeczy, dziwnej mieszanki egoizmu połączonej z jednoczesną niechęcią do samej siebie.

 

6 Zaskakujących zmian, które kompletnie zmieniają komfort życia

Jak zatem mogę podsumować to co się u mnie wydarzyło po spotkaniu z Ayahuascą?

 

#1 Poczułam ogromną miłość do Ziemi

– i przemożny szacunek do wszystkiego co żyje – każdej formy i przejawu życia, które teraz postrzegam jako cud.
Gdy widzę kręcącego się robaczka, nie roztkliwiam się oczywiście, ale jednocześnie dostrzegam w nim iskrę Życia, zamysł Źródła, geniusz tkwiący w tej niepozornej drobince.

 

Jak Ayahuasca podnosi komfort życia - 8 zaskakujących zmian, cz.3

.

Więcej na temat zmieniającej się relacji Ziemia – ludzie znajdziesz tu: Tego o zmianach na Ziemi długo nie wiedzieliśmy. Nareszcie możemy zrobić krok do przodu.

 

#2 Mam silną wiarę i zaufanie w boskie prowadzenie w moim życiu

– co sprawia, że w większości (coraz bardziej i bardziej) kieruję się Sercem, intuicją, odczuciami w Ciele, a nie głową czyli intelektualną kalkulacją.
Czuję się ze sobą – w swoim dynamicznie zmieniającym się, “wariującym” Ciele, w swojej głowie, w swoim życiu… coraz bezpieczniej i bezpieczniej.
Przyznaj, czy to nie mega komfort i wielki luksus w naszej rzeczywistości?

 

#3 W pełni pokochałam i uszanowałam swoje Ciało

– jako najgenialniejszy wehikuł dla Duszy, która w ten sposób może doświadczać trójwymiaru – jego przyjemności i okropności (co zresztą dla Duszy jest tak samo fascynujące).
Więcej znajdziesz tu: Najskuteczniejsza dieta, czyli jedz co chcesz i chudnij. Ciało Ci podziękuje.

 

#4 Nastąpiło przesunięcie środka ciężkości z ego na Serce i Duszę

– ego oczywiście jest nadal i potrafi dać się we znaki, ale to pikuś w porównaniu z tym, co działo się wcześniej… doświadczam radosnego paradoksu: mam jednocześnie coraz więcej zaufania do siebie jako potężnej, świetlistej Istoty i coraz więcej skromności i pokory jako człowieka w tu i teraz.
Kiedyś było kompletnie na odwrót – i nie macie pojęcia jakaż to ulga zrezygnować z utrzymywania ego wielkości stadionu!!!! 😉

 

#5 Coraz mniej osądzam, bo coraz bardziej dociera do mnie, że nie mam o niczym pojęcia

– A skoro tak, czy jest jakikolwiek sens w ocenianiu kogoś, jeśli:
a) nie znam jego historii,
b) nie siedzę w jego głowie
i
c) nie mam i nigdy nie będę mieć wiedzy na temat planu jego Duszy… ? żaden, prawda?
Po stokroć lepiej zająć się sobą.

 

#6 Zbudowałam wspaniałą miłosną relację

– która jest pod każdym względem inna od tego, co znałam dotąd: oparta na pełnej wolności, braku kontroli, braku manipulacji, całkowitej akceptacji i … braku wad u Partnera 🙂
– Bo jeśli wychodzi się zawsze z założenia, że to co mnie wkurza/dotyka u kogoś jest projekcją mojego cienia i pracuje się zawsze i tylko nad sobą, a nie zmianą tej drugiej osoby, życie w parze okazuje się być wypełnione tym, co lubię najbardziej: miłością, radością, spokojem i harmonią.
Więcej znajdziesz tu: Związki miłosne i miłość w nowej erze – 7 symptomów, że już tam jesteś oraz bonus

Jak Ayahuasca podnosi komfort życia - 8 zaskakujących zmian, cz.3

#7 Przestały interesować mnie przedmioty

– zakupy, pieniądze, luksusy, wyprzedaże nie robią na mnie żadnego wrażenia. Zaczęłam opróżniać szafy, dom, stan posiadania, a w zamian za to zaczęłam kolekcjonować doświadczenia. Chwile. Sytuacje. Wglądy.
Czuję się bogatsza niż kiedykolwiek. W przepływie. W prawdziwej Obfitości.

 

#8 Zmieniło się moje odczuwanie strachu

– nie, to nie znaczy, że się nie boję. To znaczy, że potrafię świadomie wejść w każdą nieprzyjemną / straszną / odpychającą emocję i przetransformować ją (więcej tu: Jak przetransformować swój Cień w 8 prostych krokach).
A tak się składa, że za tą umiejętnością idzie ogromna, REALNA zmiana jakości i komfortu życia.

 

Jest ŁATWIEJ.
Czego i Wam życzę.
Aho <3

Dobrze się czujesz na Jasnej Polsce?

Prosimy - wesprzyj jej rozwój (na co potrzebujemy funduszy - dowiesz się tu)
Dziękujemy! Aga i Adrian

Kliknij:

 

 

Niniejszy artykuł służy wyłącznie do celów informacyjnych i poglądowych i nie stanowi porady lekarskiej.

Źródło wszystkich ilustracji w tekście: Internet (gł. Pinterest, Unsplash, Pixabay)

Liczba odwiedzin: 4684
RA - Jasna Polska

Autor: RA - Jasna Polska

Ra, czyli jeden z 7 miliardów ludzi na Ziemi. Ma Serce, Duszę, Ciało i... ego :) Więcej o mnie znajdziesz w zakładce Zespół.

Wszystko co lubisz prosto na Twój e-mail

Disclaimer:
Ten blog pisany jest z potrzeby Duszy i Serca. Jest po to, by pokazać Ci, że nie jesteś Sam/a w swoich Poszukiwaniach. Jest nas więcej :) - nawet jeśli nasze drogi się różnią. Dlatego wybierz stąd dla Siebie tylko to, co z Tobą rezonuje - co Cię wzmacnia, inspiruje i wspiera. Po to właśnie piszemy. AHO <3

Komentarze

  1. Avatar
    Natalia
    | Odpowiedz

    A gdzie ja dostane Ayahuasce? ?;>

    • RA - Jasna Polska
      RA - Jasna Polska
      | Odpowiedz

      A czemu to jest takie zabawne, że emotka aż płacze ze śmiechu?

  2. Avatar
    Eurydyka
    | Odpowiedz

    Małżeńskie przebudzenie ♡
    Ależ mam ciary!
    Odczuwam bardzo podobną przemianę – proces budzenia z moim kochanym mężem. U nas było tak, że sięgając dna przechodzimiśmy przez te wszystkie procesy. Zaczynając od burzy w związku, braku chęci życia poprzez depresję, nerwicę, uzależnienia, wojny domowe, lęk przed życiem, ludźmi, nienawiść do siebie, życia, nawarstwawiącym się stresem, załamanie i niemożliwość ruszenia się z łóżka po chwilową euforię dzięki specyfikom, słodyczom, alko, szaleńczo dzikim sexsie…. i tak w kółko aż zawiśliśmy nad przepaścią! I udało się! Dzięki sobie, miłości, zaufaniu do intuicji, serca, duszy i najważniejsze dzięki “oczyszczeniu – detoxsie ciała, umysłu” bez Aya płyniemy naszą rzeką życia♡ Zaczęliśmy od zdrowia fizycznego i psychicznego dzieki przewspaniałej roślinie, którą jest adaptogenem, znana z medycyny naturalnej z Egiptu, Grecji, Chin. To nasza esensja, nasz Aloes gatunek Barbadensis Miller nam pomógł. Działał przy odpowiednim zastosowaniu bardzo intensywnie przechodząc barierę krew-mózg, nie wiedzieliśmy skąd wymioty, flesze, uczucie, że masz wiedzę o której nigdy nie słyszałeś:) Fotony, kwanty, biochemia, intuicyjnie zaczęliśmy medytować, odkryłam, że mam “wizje” dzięki którym poznałam szyszynkę, a ten skromny Aloes ją odwapnił, a przez medytację uaktywniła się:) To było zaledwie dwa lata temu i z dnia na dzień wychodzimy z matrixa. Znalazły nas książki Saint Germain, “Jam Jest…” towarzyszy mi każdego dnia. Rozsiewamy naszą świetlistość czyniąc dobro i szerzymy misję “świadomy, zdrowy, wolny człowiek” U nas zaczęło się od wszechiskry! Nie ma przebudzenia bez oczyszczenia ♡♡♡ Eurydyka i Marek

  3. Avatar
    Surface
    | Odpowiedz

    Bardzo cenne artykuły. Uczestniczyłem łącznie w kilkunastu ceremoniach w Portugalii i Peru, moje doświadczenia są bardzo podobne. Dla mnie jest to praca na poziomie empatii, rozumienia innych i siebie, a dużo mniej focus na głębokich lotach w innych wymiarach. Kiedyś stawiałem sobie cel “wypić jak najwięcej dolewek” i zrobić jak “najwięcej”. Teraz idę na “żywioł” i słucham, co ma do powiedzenia Medicina i “moje” “wyższe ja”. Namaste

    • RA - Jasna Polska
      RA - Jasna Polska
      | Odpowiedz

      Namaste <3

Dodaj komentarz

Twój komentarz pojawi się po zaakceptowaniu go przez moderację

Jasna Polska NIE jest autorem publikowanych ogłoszeń. Nie odpowiada za ich treść, oferowane usługi bądź produkty.
Wyznajemy zasadę, że każdy kreuje swoją rzeczywistość i sam odpowiada za podejmowane przez siebie decyzje.